Były piłkarz WKS 1957 Wieluń Jakub Szaniec potrzebuje pomocy. Poważna kontuzja wykluczyła go z gry

Ciężkie chwile przeżywa były zawodnik WKS 1957 Wieluń, a obecnie piłkarz czwartoligowego GKS Mirków Długołęka i trener KS Ożarów – Jakub Szaniec. 26-letni pomocnik doznał poważnej kontuzji kolana podczas treningu. Przed nim kosztowna operacja i długa rehabilitacja, bez których powrót do normalnego życia i na boisko może okazać się niemożliwy.

Jakub Szaniec, były zawodnik WKS 1957 Wieluń, przeżywa obecnie bardzo trudny moment w swojej sportowej karierze. 26-letni pomocnik, który obecnie reprezentuje barwy występującego w IV lidze dolnośląskiej GKS Mirków Długołęka, doznał poważnej kontuzji podczas jednego z treningów przygotowujących zespół do rundy wiosennej.

Szczegółowe badania wykazały najgorszy scenariusz – zerwanie przedniego więzadła krzyżowego w kolanie. To uraz, który wymaga specjalistycznej operacji oraz wielomiesięcznej rehabilitacji.

– Dokładne badania wykazały, że doszło do zerwania przedniego więzadła krzyżowego. Ból był obezwładniający. Dziś poruszam się o kulach, a moją jedyną szansą na sprawność jest kosztowna operacja – napisał piłkarz w opisie zbiórki.

Jakub Szaniec od najmłodszych lat związany jest z futbolem. Swoją przygodę z piłką rozpoczynał jeszcze jako dziecko, a z każdym kolejnym rokiem jego pasja do tego sportu tylko się pogłębiała.

– Odkąd pamiętam, związany jestem z piłką nożną. Zacząłem trenować jeszcze jako dziecko – moja miłość do tego sportu z każdym kolejnym rokiem była coraz silniejsza. Całe życie grałem jako zawodnik na boisku, a w ostatnich latach uczestniczyłem w piłkarskim życiu również jako trener – podkreśla.

Obok gry w IV lidze dolnośląskiej Szaniec angażuje się również w rozwój młodszych zawodników. Jest trenerem zespołu KS Ożarów, występującego w łódzkiej klasie B (grupa 8). Dla 26-letniego pomocnika operacja oraz późniejsza rehabilitacja to jedyna szansa na powrót do sprawności i sportu, który od lat stanowi najważniejszą część jego życia.

– Nie wyobrażam już sobie życia bez piłki. To sport, który jest dla mnie wszystkim. Na boisku zawsze dawałem z siebie 100%, służyłem radą i pomocą. Dziś znalazłem się w sytuacji, w której to ja potrzebuję Waszego wsparcia – przyznaje piłkarz. Koszty leczenia są jednak bardzo wysokie i znacznie przekraczają jego możliwości finansowe. Dlatego uruchomiona została specjalna zbiórka charytatywna, a klub GKS Mirków Długołęka oraz lokalna społeczność organizują również aukcje i akcje pomocowe.

– Wiem, że zrobię wszystko, żeby odzyskać sprawność i wrócić do sportu. Operacja, a po niej długa rehabilitacja to dla mnie jedyna nadzieja. Niestety, koszt zabiegu jest ogromny, a ja sam nie jestem w stanie zebrać takiej kwoty. Dlatego proszę Was o pomoc. Będę wdzięczny za każdy gest! – apeluje Szaniec.

Jak pomóc?

Osoby, które chciałyby wesprzeć Jakuba Szańca w walce o powrót do zdrowia i na zieloną murawę mogą dokonać wpłaty poprzez internetową zbiórkę. Link poniżej.

https://www.siepomaga.pl/jakub-szaniec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *