Krzysztof Gruszczyński odchodzi z GKS-u Czastary. Po trzech latach kończy pracę z A-klasowym zespołem

Po ponad trzech latach współpracy dobiegła końca przygoda Krzysztofa Gruszczyńskiego z GKS-em Czastary. Grający trener pozostawia drużynę po sezonie zakończonym na 6. miejscu w A Klasie (grupa 6). To jednak nie koniec zmian w klubie z powiatu wieruszowskiego, ponieważ z zespołem pożegna się również co najmniej dwóch czołowych zawodników. Jak wpłynie to na przyszłość GKS-u? Odpowiedź poznamy już w nadchodzącym sezonie.

To jedna z ważniejszych zmian kadrowych przed nowym sezonem w A Klasie (grupa 6). Po ponad trzech latach pracy z GKS-em Czastary z funkcji trenera odchodzi Krzysztof Gruszczyński, który przez cały ten okres pełnił także rolę zawodnika. Pod jego wodzą zespół wypracował własny styl gry, często prezentując odważny i ofensywny futbol. Choć drużynie nie udało się włączyć do walki o czołowe lokaty i awans, regularnie należała ona do solidnych ekip ligi. Ostatni sezon GKS zakończył na 6. miejscu w tabeli.

Gruszczyński nie tylko kierował zespołem z ławki trenerskiej, ale również wspierał go na boisku. W pamięci kibiców z pewnością pozostanie jego efektowne trafienie z rzutu wolnego w meczu przeciwko KS-owi Radoszewice, które było jednocześnie jego ostatnim golem w barwach GKS-u Czastary. Przed klubem z Czastar ciekawe miesiące. Oprócz odejścia szkoleniowca z drużyną mają pożegnać się także przynajmniej dwaj czołowi piłkarze. To oznacza, że zespół czeka przebudowa, a odpowiedź na pytanie, o jakie cele będzie walczył w sezonie 2026/2027, poznamy dopiero po pierwszych ligowych kolejkach.

Sam Krzysztof Gruszczyński nie zamierza jednak całkowicie odchodzić od piłki. Obecnie koncentruje się przede wszystkim na szkoleniu młodzieży w WKSie Wieluń, choć nie zamyka sobie drogi do ponownej pracy z drużyną seniorską. W rozmowie z portalem PoGwizdku.com trener przyznaje:

– Co prawda mam kilka propozycji, ale skupiam się na młodzieży żeby dobrze ich przygotować na ligę wojewódzką i później w świat piłki seniorskiej – mówi, jednocześnie zaznaczając, że w przyszłości jest gotowy wrócić do futbolu seniorskiego, jeśli pojawi się odpowiedni projekt.

– Jeśli miałbym podjąć się pracy z seniorami, to na pewno w fajnym, ciekawym projekcie, który będzie budowany przez dwa, trzy lata, w oparciu o młodych piłkarzy – dodaje.

Na razie wszystko wskazuje na to, że priorytetem dla szkoleniowca pozostaje rozwój młodych zawodników. Nie można jednak wykluczyć, że już w niedalekiej przyszłości ponownie zobaczymy go na ławce trenerskiej jednego z seniorskich zespołów regionu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *