„Mistrzostwa Świata Masters to jest Mount Everest biegania długiego”. Artur Jasiński szykuje formę na Chorwację
Około 170 kilometrów tygodniowo, nawet trzy jednostki treningowe dziennie i wymagające odcinki na stadionie. Artur Jasiński, Wieluński Biegacz przebywa na zgrupowaniu w Szklarskiej Porębie, gdzie buduje formę przed najważniejszym startem sezonu – Mistrzostwami Świata Masters w maratonie. W październiku zawodnik wystartuje w Zagrzebiu.
Szklarska Poręba. Tutaj buduje formę na mistrzostwa
Artur Jasiński od 7 do 21 sierpnia przebywa w Szklarskiej Porębie, gdzie realizuje specjalistyczny cykl przygotowań do maratonu. Wieluński Biegacz postawił na dużą objętość treningową. W jego planie znajduje się około 170 kilometrów tygodniowo, a w niektóre dni realizuje nawet trzy jednostki.
– Wykonuję typowy trening pod maraton, dużo kilometrów, około 170 tygodniowo. Trenuję 2-3 razy dziennie, 2 treningi biegowe, 1 trening uzupełniający – mówi Artur Jasiński w rozmowie z portalem PoGwizdku.com.

Jak wygląda dzień zawodnika podczas zgrupowania? Od rana aż do późnego wieczora podporządkowany jest treningowi, regeneracji i odpowiedniemu odżywianiu.
– Przykładowy dzień treningowy: pobudka 7.00, prysznic, śniadanie i o 9.30 wychodzę na pierwszy trening. Na stadionie rozgrzewka i o 10.00 pierwszy trening 8 x 1600 m/80 sek. Po treningu regeneracja w źródełku (kultowe miejsce dla biegaczy), w drodze powrotnej zakupy i około 13 jestem w miejscu zakwaterowania – pokój 6 m², ciasny, ale przytulny. Gotuję obiad, zjadam, zmywam i po obiedzie idę spać. Około 16 podwieczorek, ćwiczenia uzupełniające i o 17.30 wychodzę na drugi trening 20 x 400 m/1 min. O 20.00 jestem w pokoju, prysznic, następnie robię kolację, jem, po kolacji robię pranie i około 23.00 idę spać. Tak w skrócie wygląda mój dzień na obozie w Szklarskiej. Jest ciężko, ale cieszę się, że mogę tutaj być i trenować – kontynuuje.
To właśnie konsekwencja i ciężka praca mają pozwolić Jasińskiemu odpowiednio przygotować się do październikowego startu.

Zagrzeb najważniejszym celem sezonu
Mistrzostwa Świata Masters w maratonie będą mieć miejsce 11 października tego roku w Zagrzebiu. Rywalizacja zostanie rozegrana w ramach tradycyjnego maratonu organizowanego w stolicy Chorwacji. Dla Jasińskiego będzie to wyjątkowo ważny start. Wieluński biegacz ma na swoim koncie medale mistrzostw Polski, Europy i świata w kategorii Masters, a obecny sezon jest dla niego szczególny właśnie ze względu na osiągnięcia w kategorii M50.
Sam zawodnik nie ukrywa, że właśnie start w Zagrzebiu jest obecnie najważniejszym punktem jego sportowych przygotowań.
– Skupiłem się na Mistrzostwach Świata Masters w maratonie. Można powiedzieć, że nie ma już nic więcej, bo my w mastersach nie biegamy olimpiady, więc mistrzostwa świata to jest Mount Everest biegania długiego, a solą biegów długich jest maraton, więc jedziemy na Chorwację – podkreśla Jasiński.

Podziękowania dla mieszkańców Wielunia
Na zakończenie rozmowy wielunianin odniósł się również do inicjatywy mieszkańców gminy Wieluń, którzy złożyli wniosek o przyznanie mu sportowej nagrody miasta Wielunia za osiągnięcia uzyskane w 2026 roku (zdobytych sześć medali mistrzostw Europy – drużynowo i indywidualnie). Artur Jasiński podziękował mieszkańcom za docenienie jego wyników.
– Bardzo dziękuję mieszkańcom gminy Wieluń za złożenie wniosku o przyznanie mi sportowej nagrody miasta Wielunia za zdobycie sześciu medali Mistrzostw Europy w roku 2026. Decyzja oczywiście należy do Pana Burmistrza oraz komisji Mu podległej – zakończył.
Przed nim jednak przede wszystkim kolejne tygodnie ciężkiej pracy. Szklarska Poręba to jeden z etapów przygotowań, a najważniejszy sprawdzian przyjdzie 11 października w Zagrzebiu. Tam Artur będzie chciał pokazać efekt wielu tygodni treningów i walki o jak najlepszą formę na najważniejszy maratoński start w swojej mastersowej karierze.



