MKS Wieluń zagra ostatni mecz u siebie w sezonie. Czas na rewanż i 12. ligowe zwycięstwo z rzędu!

To będzie wyjątkowe późne popołudnie dla kibiców szczypiorniaka w Wieluniu. Jutro, w sobotę, piłkarze ręczni MKS-u po raz ostatni w tym sezonie zaprezentują się przed własną publicznością. W tle walka o 12. wygraną z rzędu, rewanż za porażkę i możliwe pożegnania z drużyną.

Po raz ostatni u siebie. MKS Wieluń kończy domowy rozdział sezonu 2025/2026

Przed szczypiornistami MKS-u Wieluń jeden z najważniejszych momentów końcówki sezonu 2025/2026. W sobotę, 18 kwietnia o godzinie 18:00, wieluńska drużyna rozegra ostatni mecz ligowy na własnym parkiecie. W hali sportowej Wieluńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji rywalem gospodarzy będzie zespół SBR Podlasie Nowe Piekuty.

W hali, która zdecydowanie jest szczęśliwa dla graczy MKSu. W dotychczasowych dwunastu ligowych starciach przy Częstochowskiej trwających rozgrywek wielunianie odnieśli 10 zwycięstw, notując również dwie porażki, w tym z obecnym liderem tabeli z Końskich oraz 4. siłą ligi – Mazurem Sierpc.

Zespół prowadzony przez grających trenerów Krzysztofa Węcka i Rafała Krupę przystąpi do tego spotkania jako trzecia siła I ligi (grupa C).

Seria trwa, apetyt rośnie

Wielunianie są w znakomitej formie, nie przegrali od pięciu miesięcy, a na koncie mają już 11 zwycięstw z rzędu. Sobotnie spotkanie to szansa na podtrzymanie imponującej serii i zapisanie 12. kolejnej wygranej. Motywacji z pewnością nie zabraknie. W pierwszym meczu obu drużyn lepsi okazali się rywale z Nowych Piekut, którzy wygrali minimalnie 31:30. Teraz MKS stanie przed okazją do rewanżu i pokazania swojej siły przed własną publicznością. Drużyna SBR Podlasie pokona ponad 400 kilometrów, by stawić czoła rozpędzonemu MKS-owi.

Dla gospodarzy będzie to ostatnia okazja, by zaprezentować się kibicom w tym sezonie – trzy pozostałe spotkania rozegrają już na wyjazdach.

Sobotnie popołudnie może mieć również emocjonalny wymiar. Niewykluczone, że dla części zawodników będzie to ostatni występ przed wieluńską publicznością. Choć przyszłość kadry na kolejny sezon pozostaje niewiadomą, jedno jest pewne – teraz liczy się pełne skupienie na zakończeniu obecnych rozgrywek w jak najlepszym stylu, stylu który trwa od grudnia ubiegłego roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *