Nowy trener w LKS Orion Olewin. Marcin Adamczyk ma uratować A-klasowy byt
Marcin Adamczyk został nowym szkoleniowcem LKS Orion Olewin. Doświadczony piłkarz i trener przejmuje zespół w trudnym momencie. Drużyna zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli A-klasy i walczy o utrzymanie. – Gramy o życie i wierzymy, że nam się uda – podkreśla prezes klubu Bartosz Kowalczyk w komentarzu dla portalu PoGwizdku.com.
W Olewinie nadszedł czas zmian. Ster w szatni przejmuje Marcin Adamczyk – były zawodnik pierwszoligowego MKS Kluczbork, w ostatnim czasie trener i piłkarz Prosny Wieruszów z Klasy Okręgowej, a wcześniej szkoleniowiec A-klasowej Victoria Skomlin.
Teraz jego zadaniem będzie odbudowa LKS Orion Olewin i utrzymanie drużyny w A-klasie.
„Potrzebowaliśmy nowego impulsu”
Decyzja o zmianie zapadła po zakończeniu rundy jesiennej. Do tej pory funkcję grającego trenera pełnił prezes klubu Bartosz Kowalczyk.
– Jako prezes bardzo się cieszę, że udało nam się znaleźć trenera. Po ostatnim meczu rundy jesiennej na wspólnym spotkaniu z zawodnikami, stwierdziliśmy, że tego trenera potrzebujemy, bo coś przestało funkcjonować w naszym klubie i przestaliśmy być jak jeden organizm – mówi Bartosz Kowalczyk.

Po trzynastu kolejkach Orion zajmuje przedostatnie, 13. miejsce w tabeli A-klasy (grupa 6) z dorobkiem dziesięciu punktów. To pozycja spadkowa, a sytuacja wymagała szybkiej reakcji.
– Wraz z końcem rundy jesiennej rozpoczęliśmy poszukiwania szkoleniowca. Muszę przyznać, że było bardzo trudno, kilka propozycji zostało odrzuconych. W końcu się udało, choć czasu nie ma wiele. Za trzy tygodnie startuje liga, więc trener Adamczyk będzie miał mało czasu, by wprowadzić swoją koncepcję. Wierzę jednak, że z jego doświadczeniem i pomocą zespołu szybko zaczniemy grać tak, jak wszyscy tego oczekujemy – podkreśla Kowalczyk.
„Każdy mecz będzie o życie”
W Olewinie nikt nie ukrywa, że wiosna zapowiada się niezwykle intensywnie.
– Cieszy to, że mamy szeroką kadrę i wielu zawodników do gry. Natomiast miejsce w tabeli nie satysfakcjonuje nikogo, to obecnie strefa spadkowa. Różnice punktowe są niewielkie, dlatego każdy mecz będzie o życie – zaznacza prezes i jednocześnie piłkarz Orionu.
Nowy trener pracę rozpocznie oficjalnie 1 marca. Na początek obejrzy niedzielny sparing, by poznać zespół z boku, a od kolejnego tygodnia ruszy z regularnymi treningami i wdrażaniem swojej wizji.
– Na razie trener zobaczy drużynę w meczu kontrolnym, bo jeszcze jej nie zna. Od przyszłego tygodnia zacznie pracę na treningach i przedstawi swoją koncepcję gry – wyjaśnia Kowalczyk.
Cel? Utrzymanie bez kalkulacji
W klubie nikt nie owija w bawełnę – najważniejsze jest pozostanie w A-klasie.
– Gramy o utrzymanie i wierzymy, że nam się uda. Stać nas na to, mamy potencjał i zrobimy wszystko, by nie spaść z A-klasy – deklaruje sternik olewińskiego klubu.
Warto dodać, że Marcin Adamczyk pozostaje drugim trenerem w Prośnie Wieruszów. Jak zapewnia prezes Orionu, nie wpłynie to na jego zaangażowanie.
– Nasze treningi nie pokrywają się z zajęciami Prosny, podobnie będzie z meczami. Mogę zapewnić, że poświęcenie trenera dla naszej drużyny w kwestii szkolenia wynosi 100 procent – kończy Bartosz Kowalczyk.
Przed Orionem Olewin kluczowe miesiące. Czy doświadczenie Marcina Adamczyka okaże się brakującym elementem w walce o ligowy byt? Odpowiedź przyniesie wiosna, i jej rewanżowe trzynaście kolejek A-klasy.
fot. MKS Kluczbork


