Wieluń Biega – kilkudziesięciu pasjonatów, wspólne treningi i sportowa integracja od 2015 roku

Blisko sześćdziesięciu biegaczy i biegaczek, cotygodniowe treningi, organizacja lokalnych wydarzeń i otwartość na każdego, kto chce zacząć swoją przygodę z bieganiem. Stowarzyszenie Wieluń Biega od ponad dekady udowadnia, że sport to nie tylko rywalizacja, ale przede wszystkim wspólna pasja, która łączy.

Działają nieprzerwanie od 2015 roku. Przez ten czas przez szeregi Stowarzyszenia przewinęło się wielu miłośników aktywności fizycznej, a dziś grupa liczy blisko sześćdziesięciu członków. Spotykają się regularnie – bez względu na pogodę i porę roku.

– Zawsze już tak od roku 2017, wtedy ja też dołączyłem właśnie na te czwartkowe treningi. Zawsze spotykamy się właśnie w tym miejscu o 19.30 oczywiście, kiedy jest sezon jesienno-zimowy. Wiadomo, jak jest wiosna, lato, no to spotykamy się na Wojska Polskiego, obok skateparku, obok Stadionu przy ulicy Wojska Polskiego – mówi Grzegorz Sobczyk, członek Stowarzyszenia Wieluń Biega.

Czwartkowe treningi to jeden ze znaków rozpoznawczych klubu. Jesienią i zimą zbiórka odbywa się o 19:30 w stałym miejscu, natomiast w cieplejszych miesiącach biegacze przenoszą się w okolice stadionu przy ul. Wojska Polskiego. Niezmienna pozostaje jednak atmosfera – życzliwa i motywująca, a co ważniejsze otwarta na każdego. Stowarzyszenie nie zamyka się na nowych uczestników. Wręcz przeciwnie, drzwi są szeroko otwarte dla każdego, kto chce spróbować swoich sił.

– Oczywiście, jak najbardziej zapraszamy na nasze treningi każdego. Niezależnie od stopnia zaawansowania, zawsze są nowe osoby mile widziane, także dostosujemy tempo. Zawsze podzielimy się tutaj jakoś na grupę i każdy da radę – podkreśla Sobczyk w rozmowie z portalem PoGwizdku.com.

Treningi są elastyczne, tempo i dystans dopasowywane są do możliwości uczestników. Choć trzeba zaznaczyć, że w wieluńskim klubie jest wielu biegaczy ze sporymi sukcesami na koncie, w końcu lata istnienia i działalności Stowarzyszenia robią swoje.

Standardowa trasa czwartkowego biegu to około osiem kilometrów.

– Jeśli stąd (spod Carrefoura przyp.red.) wybiegniemy do przejazdu kolejowego w Rudzie, są to cztery kilometry i z powrotem. Łącznie osiem kilometrów, natomiast jeśli ktoś chce sobie jeszcze dokręcić kilometrów jest taka opcja, ale też możemy skrócić ten dystans, więc każdy coś dla siebie fajnego znajdzie – kontynnuje Sobczyk.

Wieluń Biega to nie tylko treningi. To także, a może przede wszystkim aktywny udział w życiu sportowym miasta i regionu. Już 1 marca biegacze pojawią się jako współorganizatorzy wydarzenia upamiętniającego Żołnierzy Wyklętych.

– Za tydzień, 1 marca, spotykamy się obok Stadionu WOSiR, tam kolejny bieg ku pamięci Żołnierzy Wyklętych Tropem Wilczym, wcześniej organizowany przez PKS Wieluń, my też tam współdziałaliśmy, a odkąd przejęła bieg gmina Wieluń, chętnie pomagamy – kończy nasz rozmówca.

Bieg Tropem Wilczym na stałe wpisał się w kalendarz lokalnych imprez, a obecność Wieluń Biega przy jego organizacji to kolejny dowód na to, że Stowarzyszenie realnie wpływa na rozwój sportowej społeczności w mieście.

Dla jednych to sposób na poprawę kondycji, dla innych odskocznia od codzienności i okazja do spotkań z ludźmi o podobnej pasji. Jedno jest pewne: w Wieluniu bieganie ma się dobrze, a czwartkowe 19:30 dla wielu osób już na stałe zarezerwowane jest na wspólny trening.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *