Zawisza Pajęczno łapie wiatr w żagle. Czy efekt Bodnara odmieni wiosnę?
Osiem punktów po 15. kolejkach i miejsce w dole tabeli – to nie jest sezon marzeń w Pajęcznie. Ale seria meczów bez porażki i udane sparingi sprawiają, że wokół Zawiszy pojawia się ostrożny optymizm. Czy praca trenera Grzegorza Bodnara zaczyna procentować w kluczowym momencie sezonu?
Gdy spojrzeć wyłącznie w tabelę, sytuacja Zawisza Pajęczno nie napawa entuzjazmem. Osiem punktów w 15 spotkaniach, i przedostanie miejsce to dorobek, który nie satysfakcjonuje nikogo – ani piłkarzy, ani działaczy, ani kibiców biało-niebieskich.
Od początku października drużynę prowadzi trener Grzegorz Bodnar, który przejął zespół po Mateuszu Łuczaku. Pod jego wodzą Zawisza rozegrał siedem ligowych meczów, zdobywając pięć punktów. Zmiany nastąpiły również poza boiskiem. Po rezygnacji Michała Sojdy funkcję prezesa objął Bartłomiej Iskra. Nowe otwarcie przyniosło szybki efekt – w styczniowych Mistrzostwach Halowej Piłki Nożnej Powiatu Pajęczańskiego to właśnie Zawisza okazał się najlepszy.
Prawdziwy powiew świeżości widać jednak w zimowych sparingach. Biało-niebiescy pokonali kolejno Słowiana Dworszowice 3:1, GUKS Gorzkowice 2:1 oraz Omegę II Kleszczów 4:2. Dopiero w czwartym meczu kontrolnym zatrzymał ich remis 3:3 z rezerwami GKS Bełchatów, które zajmują wysokie, trzecie miejsce w Piotrkowskiej Klasie Okręgowej.
To tylko sparingi, ale zwycięstwa budują atmosferę i wiarę w utrzymanie. A ta w Pajęcznie jest dziś wyjątkowo potrzebna. Kiedy do tego weźmiemy pod uwagę połączone siły miasta, Zawiszy Pajęczno oraz Akademii Sportu Pajęczno, i myśl o tym, że w Pajęcznie wreszcie odpowiada za piłkę każdy w tym obszarze na którym się zna, to może to dać sukces. Zawiszy Pajęczno spokojnie utrzymanie, zaś Akademii rozwój sportowych talentów, które jeśli nie „pójdą świat” będą mogły zakotwiczyć w seniorskiej biało – niebieskiej drużynie. To z pewnością będzie ciekawa piłkarska wiosna, a w perspektywie „bratobójczy” pojedynek z Płomieniem Makowiska o utrzymanie na szczeblu Klasy Okręgowej. Już można zacierać ręce na piłkarską wiosnę w regionie.
Jeszcze tylko miesiąc…

fot. archiwum prywatne Grzegorza Bodnara


