Płomień Makowiska pokonuje lidera A-klasy. LZS Staw przegrywa sparing w Wieluniu 1:3
Cztery gole, wszystkie po przerwie i sporo materiału do analizy dla obu szkoleniowców. W sparingowym starciu na sztucznej murawie w Wieluniu – LZS Staw, lider A-klasy musiał uznać wyższość LKSu Płomień Makowiska. Obie drużyny już myślą o tym, co najważniejsze, czyli rundzie wiosennej.
Do startu piłkarskiej wiosny sezonu 2025/2026 pozostał miesiąc. Zespoły od Klasy Okręgowej po B-klasę wchodzą w kluczowy etap przygotowań. W niedzielę, 15 lutego, na sztucznej murawie obok Stadionu Miejskiego w Wieluniu naprzeciw siebie stanęły drużyny z dwóch różnych poziomów rozgrywkowych: lider A-klasy LZS Staw oraz występujący w Klasie Okręgowej LKS Płomień Makowiska.



W meczu, w którym to podopieczni trenera Kamila Wiry pełnili rolę gospodarzy lepsi okazali się goście z Makowisk, wygrywając 1:3. Wszystko rozstrzygnęło się po przerwie. Pierwsza połowa nie przyniosła bramek, ale po zmianie stron mecz wyraźnie się otworzył. Dla Płomienia trafiali: Konrad Jura, Mateusz Posmyk oraz Szymon Matusiak. Honorowego gola dla LZS Staw zdobył Piotr Raszewski.
Trener i jednocześnie zawodnik LZS Staw, Kamil Wira, na chłodno analizował po ostatnim gwuzdku sędziego.
– Bramki straciliśmy po prostych błędach naszej drużyny, sami nie wykorzystując bardzo dobrych okazji do strzelenia gola. Natomiast sparingi są po to żeby wyciągać wnioski. Uważam, że z gry zagraliśmy dziś dobry mecz – powiedział szkoleniowiec portalowi pogwizdku.com.
I rzeczywiście w przypadku lidera A-klasy wynik ma dziś znaczenie drugorzędne, liczy się dobrze wykonana praca w okresie przygotowawczym przed startem wiosny. Zespół ze Stawu, rozgrywający swoje mecze w Czarnożyłach, ma sześć punktów przewagi nad wiceliderem, GLKS Wartą Osjaków (35 punktów wobec 29). Celem na wiosnę będzie więc spokojne utrzymanie pozycji lidera i skuteczny marsz po awans.

Płomień szuka stabilizacji
Z kolei dla zespołu z Makowisk każdy sparing to ważny element budowania formy przed trudną walką o utrzymanie. Drużyna trenera Bogusława Okrzesika zajmuje obecnie 14. miejsce w tabeli Decathlon Klasy Okręgowej grupy trzeciej. W 15 spotkaniach zdobyła 10 punktów i wiosną będzie musiała punktować znacznie regularniej. W swoich mediach społecznościowych klub z Makowisk podsumował sparing.
– Z tego spotkania można wyciągnąć kilka pozytywów. Na minus kolejny raz okrojona kadra, która nie pozwala na rotowanie zespołem. Mamy nadzieję, że zawodnicy leczący kontuzje szybko do nas wrócą i zasilą zespół w kolejnych spotkaniach sparingowych – czytamy w komunikacie.
Wygrana z liderem A-klasy może być dla Płomienia solidnym zastrzykiem pewności siebie. Zwłaszcza że mimo problemów kadrowych zespół potrafił wykorzystać błędy rywala i skutecznie wykończyć swoje akcje.
Wiosna coraz bliżej
Sparingi rządzą się swoimi prawami, wynik jest ważny, ale jeszcze ważniejsze są wnioski. LZS Staw sprawdził się na tle wyżej notowanego ligowo przeciwnika, Płomień Makowiska z kolei pokazał, że mimo miejsca w tabeli Klasy Okręgowej potrafi być groźny. Jedno jest pewne – forma budowana w lutym ma procentować w okresie od marca do czerwca. A emocji w lokalnych ligach z pewnością nie zabraknie.
Więcej o innych wynikach sparingów oraz przygotowaniach drużyn do rundy wiosennej, w tym m.in. Zawiszy Pajęczno, w oddzielnym materiale.



fot. Łukasz Płuciennik (wszystkie)


