WKS Wieluń rozbił Ikar Legnica 3:0 i zapewnił sobie wygraną w lidze! Konrad Pałyga: „Czujemy się mocni”
Siedemnaste zwycięstwo w osiemnastym meczu i triumf w grupie trzeciej II ligi na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej. Siatkarze WKS Wieluń w sobotni wieczór nie pozostawili złudzeń rywalom z Legnicy, wygrywając w hali WOSiR 3:0. MVP spotkania został Konrad Pałyga, który po meczu podkreślał siłę zespołu i wyjątkową atmosferę przy ul. Częstochowskiej.
W sobotę, 21 lutego, podopieczni trenera Bartłomieja Matejczyka wykonali kolejny pewny krok w stronę fazy play-off. W starciu 20. kolejki II ligi mężczyzn (grupa trzecia) wielunianie pokonali Ikara Legnica 3:0 (25:13, 25:21, 25:17), dominując rywali praktycznie w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.
Już pierwsza partia pokazała różnicę klas. Gospodarze narzucili wysokie tempo zagrywką i szczelnym blokiem, szybko budując bezpieczną przewagę. W kolejnych setach kontrolowali przebieg wydarzeń, nie pozwalając dziewiątej drużynie tabeli na rozwinięcie skrzydeł.Było to 17. zwycięstwo WKS-u w 18 ligowych spotkaniach. Co więcej, dzięki sobotniemu triumfowi wielunianie zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej sezonu 2025/2026.






„U siebie gra się najlepiej”
Najlepszym siatkarzem meczu wybrano Konrada Pałygę, który zdobył w tym spotkaniu dziesięć punktów. Przyjmujący nie krył satysfakcji z wygranej przed własną publicznością
.– Zawsze u siebie gra się najlepiej. Mamy tutaj dużą bazę kibiców, lokalne środowisko, które nam kibicuje więc zawsze tez jest podwójna motywacja i podwójna radość jak udaje się wygrać i zagrać dobry mecz – mówił po spotkaniu.
Choć play-offy coraz wyraźniej widać na horyzoncie, w szatni WKS-u tonowane są nastroje.
– Nasza taktyka jest taka, że koncentrujemy się na każdym kolejnym meczu, więc o ile się nie mylę za tydzień jedziemy do Brzegu Dolnego i tylko na tym jesteśmy skoncentrowani. Wiadomo, że z tyłu głowy gdzieś te play-offy się pojawiają i małe rozeznanie robimy, ale na ten moment Brzeg Dolny i mecz za tydzień – podkreślał Pałyga w pomeczowej rozmowie z portalem Pogwizdku.com
Siła drużyny ponad wszystko
Nagroda MVP? Cieszy, ale jak zaznacza przyjmujący jest efektem pracy całego zespołu.
– Nagroda indywidualna smakuje, oczywiście. To zawsze jest miło, ale nie byłoby tej nagrody gdyby nie dobra gra kolegów. Wszyscy zagrali dziś super i ta nagroda mogła powędrować do każdego z zawodników. Tak się stało, że dziś ja zostałem doceniony, ale najważniejsze jest, że cała drużyna zagrała świetnie – zaznaczył.







Bilans 17 zwycięstw i tylko jednej porażki robi wrażenie. Czy wielunianie czują swoją moc?
– Oczywiście, że czujemy się mocni, aczkolwiek nauczeni doświadczeniem nie wybiegamy zbyt mocno do przodu. Wierzymy w swoje umiejętności, ale najważniejsze to co tutaj dziś i jutro, bo wiemy, że czekać będą na nas mocne drużyny – ocenił siatkarz.
Atmosfera jak z wyższej ligi
Na trybunach hali WOSiR zasiadło kilkaset osób, a doping niósł gospodarzy od pierwszej do ostatniej piłki.
– Bardzo nas to uskrzydla. Ja muszę powiedzieć, że cała oprawa meczowa, kibice to poziom pierwszo-, jak nie Plusligowy. Drużyny, które tutaj przyjeżdżają są naprawdę pełne podziwu. Na naszej hali też gra się rewelacyjnie o czym świadczą też nasze wyniki, bo w ostatnich sezonach przegrywamy tu pojedyncze mecze, jeden czy dwa na dosłownie trzy lata, także o czymś to świadczy – zakończył Pałyga.
Przed wielunianami jeszcze dwa mecze fazy zasadniczej. Najbliższy już 28 lutego – wyjazd do Brzegu Dolnego na spotkanie z beniaminkiem, SPS MODEKO. Lider tabeli chce podtrzymać zwycięską serię i z jeszcze większym impetem wejść w decydującą fazę sezonu, a tą zakończy 7 marca, meczem u siebie z Bugaj Volley Radomsko.













