WKS Wieluń o krok od półfinału. Dwa zwycięstwa z Chełmcem Wałbrzych

Siatkarze WKS Wieluń są już bardzo blisko awansu do turnieju półfinałowego o PLS 1. ligę. W weekend 14–15 marca podopieczni trenera Bartłomieja Matejczyka dwukrotnie pokonali KPS Chełmiec Wałbrzych bez straty seta i prowadzą w serii play-off 2:0. Teraz wszystko mogą rozstrzygnąć w jednym meczu.

Siatkarze WKSu Wieluń wykonali spory krok w stronę awansu do kolejnej fazy walki o zaplecze PlusLigi. W dwóch pierwszych meczach fazy play-off (do trzech zwycięstw) wielunianie nie dali większych szans drużynie KPS Chełmiec Wałbrzych, wygrywając oba spotkania w stosunku 3:0.

Sobotnie starcie zakończyło się wynikiem (25:22, 25:21, 25:17), natomiast w niedzielę gospodarze powtórzyli ten rezultat (25:22, 25:17, 25:20), potwierdzając swoją dominację nad rywalami.

Dzięki tym zwycięstwom WKS prowadzi w serii 2:0 i już w najbliższą sobotę (21 marca) w Wałbrzychu może przypieczętować awans do turnieju półfinałowego.

Skopiński: „Zagraliśmy naprawdę dobry mecz”

Najlepszym zawodnikiem sobotniego spotkania został libero WKS-u, Kacper Skopiński. Po meczu nie ukrywał zadowolenia zarówno z wyniku, jak i gry całego zespołu.

– Dwa mecze i nas mogą nam ustawić rywalizację w play – offach i na pewno byśmy sobie życzyli żebyśmy jutro też wygrali i pojedziemy do Wałbrzycha mając dwa mecze po naszej stronie – mówił po pierwszym sobotnim straciu w rywalizacji Kacper Skopiński i dodawał w kontekście swojego wyróżnienia jako gracza meczu:

– Bardzo miło jest dostać statuetkę, ale nie udałoby się to gdyby nie dobra gra zespołu także wielkie podziękowanie dla chłopaków bo naprawdę zagraliśmy dobry mecz o czym też świadczy wynik 3:0 – zakończył.

Biliński: „Jedziemy zamknąć to w trzecim meczu”

W niedzielę statuetka MVP powędrowała do rozgrywającego Damiana Bilińskiego.

– Myślę, że jak najbardziej robota wykonana. Wczoraj (sobotni mecz przyp.red.) takie koty za płoty, trochę stresu było z racji na range tych spotkań czyli fazy play-off w której gramy o Turniej Półfinałowy. Dzisiaj już jednak zdecydowana nasza wygrana, trzymaliśmy się planu – mówił Biliński portalowi PoGwizdku.com i dodawał w kontekście swojej pozycji na boisku:

– Chcąc nie chcąc dużo zależy ode mnie. Wczoraj muszę przyznać, że nie grało mi się dosyć dobrze, ale już dzisiaj podszedłem do tego spotkania z zimna głową i było zdecydowanie lepiej – kontynuował rozgrywający, który do zespołu dołączył w trakcie trwającego sezonu. Pytaliśmy więc kolokwialnie czy dotarł się już z zespołem:

– Tak, choć myślę, że do tej pory się jeszcze docieramy. Było przecież widać że było parę niedociągnięć, szczególnie z środkowymi, ale myślę, że dziś (w niedzielę przyp.red) to zdecydowanie lepiej wychodziło – podkreślał.

Na koniec jasno określił cel drużyny na najbliższy mecz:

– Taki jest plan, jedziemy z takim planem, że zamykamy to w trzecim spotkaniu. Teraz ten tydzień przepracujemy jeszcze normalnie, tak jak dotychczas. To już wszystko zależy od trenera, ale myślę, że da nam troszeczkę odetchnąć i będzie potrzebna taka regeneracja przed najważniejszym Turniejem Półfinałowym, który już za miesiąc – zakończył rozgrywający WKS-u Wieluń.

Krok od celu

Trzecie spotkanie odbędzie się w sobotę, 21 marca o godzinie 19:00 w Hali Wałbrzyskich Mistrzów. Ewentualne zwycięstwo zapewni WKS-owi nie tylko awans, ale także cenny czas na regenerację przed półfinałowym turniejem, który zaplanowano na ostatni weekend kwietnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *