Marek Martyniak zmierzył się z trudnym wyzwaniem. Udany start wieluńskiego towerrunnera w Bratysławie
Ponad 400 schodów, upał i wąskie metalowe klatki schodowe – z takimi warunkami musiał zmierzyć się Marek Martyniak podczas zawodów UFO Vertical Sprint w Bratysławie. Reprezentant Wielunia zajął czołowe lokaty zarówno w klasyfikacji międzynarodowej, jak i wśród Polaków.
Sezon startowy trwa w najlepsze dla wieluńskiego towerrunnera Marka Martyniaka. Tym razem wystartował w UFO Vertical Sprint w stolicy Słowacji, gdzie rywalizacja odbywała się w jednym z najbardziej charakterystycznych obiektów Bratysławy – podporze mostu prowadzącej na taras widokowy UFO.

Na uczestników czekało aż 430 schodów, a dodatkowym przeciwnikiem okazały się ekstremalne warunki atmosferyczne. Wysoka temperatura, duchota oraz nagrzana metalowa konstrukcja sprawiły, że bieg był prawdziwym testem wytrzymałości.

Martyniak pokonał trasę w czasie 3 minut i 6 sekund, co dało mu 39. miejsce w klasyfikacji Open spośród 116 zawodniczek i zawodników, którzy ukończyli rywalizację. Wśród mężczyzn uplasował się na 32. pozycji, natomiast w rozszerzonej kategorii wiekowej M35–49 zajął 17. miejsce. W gronie reprezentantów Polski był czwartym najlepszym zawodnikiem.

Po zakończeniu zawodów wieluński biegacz podzielił się swoimi wrażeniami w mediach społecznościowych.
– Schody były bardzo wąskie, metalowe i prowadziły naprzemiennie prostymi oraz spiralnymi odcinkami. Wyprzedzanie było możliwe właściwie tylko na półpiętrach. Na mecie panował niesamowity skwar, nie było gdzie schować się przed słońcem, a podłoga była mocno nagrzana. Największą trudność sprawiało mi zgranie pracy rąk i nóg – ciągle gubiłem rytm albo szukałem odpowiedniego chwytu na poręczach. Mimo to utrzymałem tempo i nie zwalniałem, z czego jestem bardzo zadowolony. Czuję ogromną satysfakcję, ponieważ osiągnąłem dobry wynik w mistrzostwach Słowacji i mogłem rywalizować w tak wymagających warunkach – podsumował Martyniak.



fot. archiwum prywatne Marka Martyniaka


