Koniec MLKS Konopnica? Prezes obwinia gminę, wójt odpowiada. Oto dwie strony sporu o 30 tysięcy złotych

Czy brak 30 tysięcy złotych powinien oznaczać koniec blisko 50-letniej historii klubu piłkarskiego? W ostatnich dniach konflikt pomiędzy władzami MLKS Konopnica a Gminą Konopnica nabrał jeszcze większego rozpędu. Po emocjonalnym oświadczeniu prezesa Zbigniewa Wlaźlaka swoje stanowisko przedstawił również wójt Jacek Kurowski, publikując trzystronicowe wyjaśnienie. Przedstawiamy argumenty obu stron oraz redakcyjny komentarz do sprawy, która poruszyła lokalne środowisko sportowe.

Jeszcze kilka tygodni temu kibice cieszyli się z utrzymania MLKS Konopnica w piłkarskiej klasie okręgowej. Drużyna wywalczyła pozostanie w lidze na boisku, jednak dziś o wynikach sportowych mówi się już niewiele. Wszystko za sprawą decyzji prezesa Zbigniewa Wlaźlaka o rozwiązaniu klubu i wycofaniu wszystkich drużyn z rozgrywek.

Powodem ma być wysokość dotacji przyznanej przez Gminę Konopnica. Spór pomiędzy klubem a samorządem od kilku tygodni przenosi się do mediów społecznościowych. Najpierw swoje stanowisko przedstawiał klub, teraz obszernym, trzystronicowym oświadczeniem odpowiedział wójt Gminy Konopnica Jacek Kurowski. Obie strony przedstawiają zupełnie odmienny obraz tej samej sytuacji.

Stanowisko prezesa MLKS Konopnica

Prezes Zbigniew Wlaźlak nie ukrywa, że decyzja o zakończeniu działalności była dla niego niezwykle trudna. Jak wyjaśnia, klub złożył w lutym ofertę w konkursie na realizację zadania publicznego dotyczącą upowszechniania sportu na kwotę 110 tysięcy złotych, dołączając szczegółową kalkulację kosztów funkcjonowania. Po rozstrzygnięciu konkursu MLKS otrzymał jednak 80 tysięcy złotych.

Zdaniem prezesa od samego początku informowano urząd, że taka kwota nie pozwoli na prawidłowe prowadzenie działalności klubu. W związku z tym zarząd nie podpisał umowy dotacyjnej, a przez pierwsze półrocze – jak podkreśla Wlaźlak działalność była finansowana wyłącznie z prywatnych środków. Prezes zaznacza również, że gmina była wcześniej informowana, iż w przypadku braku zwiększenia dotacji klub będzie zmuszony wycofać wszystkie drużyny z rozgrywek. W swoim oświadczeniu odniósł się także do informacji dotyczących rozliczenia ubiegłorocznej dotacji. Jak twierdzi, komplet dokumentów został złożony już w styczniu, urząd nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń, nie wzywał do uzupełnienia dokumentacji ani nie żądał zwrotu środków.

Odniósł się również do zarzutów dotyczących premii dla zawodników. Podkreślił, że żadna złotówka z dotacji gminnej nie została przeznaczona na nagrody, a wszelkie premie pochodziły z prywatnych pieniędzy osób wspierających klub. Wlaźlak przyznał jednocześnie, że kilkuletnia przerwa w szkoleniu młodzieży była jego błędem. Liczył jednak, że już w ciągu najbliższych trzech lat wychowankowie zasilą pierwszy zespół. Na zakończenie podkreślił, że przez blisko 20 lat zarząd pracował społecznie, a zakończenie blisko 50-letniej historii MLKS Konopnica, który powstał w 1980 roku jest dla niego niezwykle bolesne. „Serce pęka” – zakończył swoje oświadczenie prezes klubu.

Stanowisko Gminy Konopnica

Na zarzuty odpowiedział wójt Gminy Konopnica Jacek Kurowski. W opublikowanym oświadczeniu przypomina, że na realizację konkursu dotyczącego upowszechniania kultury fizycznej w budżecie zabezpieczono 110 tysięcy złotych, a o środki ubiegały się dwa kluby. Ostatecznie:

MLKS Konopnica otrzymał 80 tys. zł

RKS Rychłocice otrzymał 30 tys.zł.

Zdaniem włodarza podział środków nie był wymierzony przeciwko MLKSowi, lecz wynikał z konieczności sprawiedliwego rozdysponowania publicznych pieniędzy pomiędzy oba stowarzyszenia. Jak podkreśla gmina, po rozstrzygnięciu konkursu oba kluby zostały zobowiązane do dostosowania kosztorysów do wysokości przyznanych dotacji. Według wójta RKS Rychłocice wywiązał się z tego obowiązku, natomiast MLKS Konopnica nie zaktualizował kalkulacji kosztów i nie podpisał umowy, przez co mimo zabezpieczenia środków w budżecie pieniądze nie mogły zostać wypłacone zgodnie z obowiązującymi przepisami.

Jacek Kurowski podkreśla również, że przedstawiciele klubu byli kilkukrotnie zapraszani na rozmowy mające wyjaśnić sytuację finansową i znaleźć rozwiązanie problemu. Według włodarza do takich spotkań ostatecznie nie doszło, ponieważ nikt ze strony klubu nie pojawił się w wyznaczonych terminach. Wójt stanowczo zaprzecza również, jakoby gmina odmówiła finansowania MLKS. Jak zaznacza, dotacja została przyznana, środki zabezpieczono w budżecie, jednak ich wypłata była niemożliwa bez podpisania umowy i przedłożenia wymaganych dokumentów.

W swoim stanowisku przypomina także, że gmina nie jest właścicielem ani organem prowadzącym klubu. Odpowiedzialność za jego funkcjonowanie oraz ewentualne wycofanie z rozgrywek spoczywa na władzach stowarzyszenia. Jednocześnie wójt odniósł się do sygnałów przekazywanych przez rodziców młodych zawodników, którzy zwracali uwagę na ponoszone dodatkowe opłaty za treningi i wyjazdy. W jego ocenie kwestia finansowania działalności klubu oraz przeznaczenia środków wymaga pełnej transparentności.

30 tysięcy złotych, które podzieliły środowisko

Patrząc na całą sprawę z boku, można odnieść wrażenie, że główną osią sporu stała się różnica 30 tysięcy złotych pomiędzy oczekiwaną a przyznaną dotacją. Prezes MLKS uważa, że bez tych środków klub nie był w stanie dalej funkcjonować. Gmina odpowiada, że nie mogła przekazać całej puli jednemu klubowi, ponieważ miała obowiązek wesprzeć również drugi podmiot sportowy działający na terenie gminy. Obie strony pozostają przy swoich argumentach, a porozumienia wciąż nie widać.

Komentarz redakcji

Ta sprawa od początku budzi emocje i trudno się temu dziwić. Mówimy przecież o klubie z blisko 50-letnią historią, który przez ostatnich piętnaście lat nieprzerwanie występował w klasie okręgowej i stał się ważnym elementem sportowego życia gminy. Nie sposób nie docenić zaangażowania prezesa Zbigniewa Wlaźlaka. Jeśli rzeczywiście przez wiele miesięcy finansował działalność klubu z własnych pieniędzy, należy mu się za to szacunek. Przez lata wraz z innymi działaczami społecznie poświęcał swój czas na rozwój lokalnego futbolu i tego nie można przekreślać.

Jednocześnie warto spojrzeć na sprawę z szerszej perspektywy. Samorząd odpowiada za publiczne pieniądze wszystkich mieszkańców. Nie może finansować jednego klubu kosztem innych organizacji. W tym przypadku w konkursie uczestniczył również RKS Rychłocice, który także prowadzi działalność sportową i również należy mu się wsparcie.

Moim zdaniem trudno oczekiwać, aby współczesny klub sportowy opierał swoje funkcjonowanie niemal wyłącznie na dotacji z budżetu gminy. Dziś prowadzenie klubu wymaga budowania kilku źródeł finansowania. Sponsorzy, partnerzy biznesowi, darowizny, składki, środki z programów Ministerstwa Sportu i Turystyki czy Urzędu Marszałkowskiego, a także innych konkursów grantowych – to wszystko powinno stanowić element stabilnego budżetu.

Czy pozyskanie brakujących 30 tysięcy złotych byłoby łatwe? Z pewnością nie. Ale czy było niemożliwe? Wydaje się, że przy odpowiedniej determinacji i współpracy wielu środowisk można było przynajmniej spróbować znaleźć rozwiązanie. Najbardziej szkoda jednak tego, że na końcu tej historii cierpią przede wszystkim dzieci, młodzież, zawodnicy, trenerzy oraz kibice. Bo choć spór toczy się o pieniądze i procedury, to największą stratą może okazać się zniknięcie z piłkarskiej mapy regionu klubu, który przez dziesięciolecia był wizytówką gminy.

Niech ta sytuacja będzie także przestrogą dla innych klubów. Dobrze funkcjonujące stowarzyszenie sportowe powinno opierać się na kilku filarach finansowania. Dotacja samorządowa jest bardzo ważna, ale nie powinna być jedynym gwarantem przetrwania.

A jakie jest Wasze zdanie?

Czy decyzja o rozwiązaniu MLKS Konopnica była jedynym możliwym wyjściem? Czy Gmina Konopnica powinna była znaleźć dodatkowe środki dla klubu, czy może zarząd MLKS powinien aktywniej poszukiwać sponsorów i innych źródeł finansowania? Zapraszamy do merytorycznej i kulturalnej dyskusji w komentarzach. Chętnie poznamy Wasze opinie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *