„Cel się nie zmienia. Chcemy zrobić awans” – Anna Maziakowska przed meczem o półfinał w Katowicach
Klub Sportowy Pajęczno stoi przed szansą na przypieczętowanie awansu do turnieju półfinałowego o I ligę kobiet. Po dwóch pewnych zwycięstwach na własnym parkiecie, zespół z Pajęczna jedzie do Katowic, by postawić kropkę nad „i” w rywalizacji play-off. Kapitan drużyny, Anna Maziakowska, nie ma wątpliwości, jeśli chodzi o cały sezon – cel jest tylko jeden.
Już jutro, w sobotę, 28 marca, rozegrany zostanie trzeci mecz fazy play-off pomiędzy Klubem Sportowym Pajęczno a UKS SOKÓŁ 43 AZS AWF Katowice. W zdecydowanie lepszej sytuacji znajdują się podopieczne trenera Andrzej Stelmach, które przed własną publicznością dwukrotnie pokonały rywalki – najpierw 3:1, a następnie 3:0.
Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw, a to oznacza, że drużynie z Pajęczna brakuje już tylko jednego triumfu, by zameldować się w turnieju półfinałowym o awans do I ligi. Początek spotkania w Katowicach zaplanowano na godzinę 16:00.
Tegoroczna formuła play-offów to nowość w kobiecej siatkówce na tym poziomie rozgrywkowym. Jak podkreśla kapitan zespołu, Anna Maziakowska, takie rozwiązanie ma swoje plusy – szczególnie w kontekście przygotowań do decydujących spotkań sezonu.
– Takie mecze są nam teraz bardzo potrzebne. W zeszłym sezonie brakowało ich na wcześniejszych etapach i dopiero w półfinałach oraz finałach mecze były naprawdę zacięte. Teraz możemy się sprawdzić wcześniej, a to działa na naszą korzyść – mówiła dla portalu Pogwizdku.com libero Klubu Sportowego Pajęczno.

Choć wyniki dwóch pierwszych spotkań mogą sugerować wyraźną dominację zespołu z Pajęczna, rzeczywistość na parkiecie była bardziej wymagająca. Siatkarki z Katowic pokazały się z bardzo dobrej strony.
– Katowice zagrały naprawdę fajną siatkówkę. Były cierpliwe, dobrze broniły i nie popełniały wielu błędów – dodawała Maziakowska. I tu rywalkom trzeba oddać, że momentami zagrały naprawdę wyrównaną siatkówkę ze zwycięzcą drugiej ligi, grupy trzeciej.
Zespół z Pajęczna ma za sobą znakomitą fazę zasadniczą – 17 zwycięstw i tylko jedna porażka. Teraz potwierdza swoją formę również w play-offach. Cel drużyny pozostaje niezmienny.
– Cel jest jasny, tak samo jasny był w zeszłym sezonie, to się nie zmieniło. Za wszelką cenę chcemy zrobić awans. Mocno wierzę w ten zespół, tą drużynę i w te dziewczyny, że nie tyle, że nam się uda, co po porostu go zdobimy – podkreślała kapitan.
Nie bez znaczenia w dotychczasowych sukcesach zespołu jest również wsparcie kibiców, którzy w Pajęcznie tworzą wyjątkową i głośną atmosferę.
– O komunikację na boisku trzeba by zapytać trenera, bo na czasach faktycznie trener Andrzej traci głos, ale jedno jest pewne, mało która drużyna, nawet na poziomie pierwszej ligi, może pochwalić się taką atmosferą. I absolutnie tej gorącej atmosfery w naszej hali nie traktujemy i nie możemy traktować jako minus. Ona nam pomaga – zakończyła nasza rozmówczyni.
Trzecie spotkanie, które może zakończyć tę fazę rywalizacji, będzie mieć miejsce w hali sportowej przy ulicy Alfreda 1 w Katowicach. Początek jutro o godzinie 16:00. Wszystko wskazuje na to, że Klub Sportowy Pajęczno stoi przed wielką szansą, by wykonać pierwszy z trzech kroków w stronę wymarzonego awansu do pierwszej ligi.


