Czas na play-offy w II lidze siatkówki. Klub Sportowy Pajęczno oraz WKS Wieluń ruszają po awans do I ligi
Faza zasadnicza za nami – teraz zaczyna się prawdziwa gra o marzenia. WKS Wieluń i KS Pajęczno przez sezon przeszły niemal bezbłędnie, a ich bilanse nie pozostawiają złudzeń: w play-offach liczy się tylko jedno – zwycięstwo. Droga do I ligi właśnie się zaczyna, zarówno na męskich, jak i damskich pakietach.
Sezon zasadniczy II ligi siatkówki kobiet i mężczyzn w rozgrywkach 2025/2026 przeszedł już do historii. Teraz zaczyna się to, co kibice lubią najbardziej, faza play-off, w której nie ma miejsca na kalkulacje. Każdy mecz to walka o przetrwanie i kolejny krok w stronę upragnionej I ligi.

W naszym regionie oczy kibiców skierowane są przede wszystkim na dwa zespoły: Klub Sportowy Pajęczno, prowadzony przez trenera Andrzeja Stelmacha, oraz WKS Wieluń, którego szkoleniowcem jest Bartłomiej Matejczyk. Obie drużyny mają za sobą kapitalną rundę zasadniczą i trudno oprzeć się wrażeniu, że w ich przypadku awans z pierwszej rundy play-off jest po prostu obowiązkiem.
Wielunianie przez cały sezon imponowali stabilnością. W 20 ligowych spotkaniach przegrali zaledwie dwa razy. Jeszcze lepszym bilansem mogą pochwalić się siatkarki z Pajęczna, które schodziły z parkietu pokonane tylko raz i to na samym początku sezonu, w październiku ubiegłego roku. Statystyki mówią same za siebie: oba zespoły należały do absolutnej czołówki swoich lig.

Oczywiście play-offy rządzą się własnymi prawami, ale jedno jest pewne, zarówno w Wieluniu, jak i w Pajęcznie wszyscy myślą o czymś więcej niż tylko pierwszej rundzie. Celem pozostaje awans na pierwszoligowe parkiety, a zeszłoroczny sezon, gdy w obu przypadkach zabrakło naprawdę niewiele, tylko podkręca sportowy apetyt.
Wieluń zaczyna już w ten weekend
Jako pierwsi do gry w fazie play-off przystąpią siatkarze WKS Wieluń. Podopieczni Bartłomieja Matejczyka zmierzą się z czwartą drużyną po rundzie zasadniczej – KPS Chełmiec Wałbrzych. Pierwsze dwa spotkania rozegrane zostaną w hali Wieluńskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Częstochowskiej.
Sobota, 14 marca – godz. 18:00
Niedziela, 15 marca – godz. 16:00
Rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw, więc trzeci mecz zaplanowano w Wałbrzychu. Statystyki z sezonu zasadniczego są dla wielunian bardzo optymistyczne. Drużyna z kapitanem Jędrzejem Brożyniakiem w składzie dwukrotnie pokonała Chełmca – i to bez straty seta. Wyniki 3:0 u siebie i 3:0 na wyjeździe pokazują wyraźnie, kto w tej parze uchodzi za faworyta.

Wieluńscy kibice liczą więc na szybkie rozstrzygnięcie rywalizacji i scenariusz, w którym trzeci i ostatni mecz serii odbędzie się 21 marca w Wałbrzychu, dokładnie w pierwszy dzień kalendarzowej wiosny.

Do Pajęczna przyjadą Katowice
Kilka dni później walkę o turniej półfinałowy rozpoczną siatkarki KS Pajęczno. Zespół trenera Andrzeja Stelmacha zmierzy się z UKS Sokół 43 AZS AWF Katowice. Układ tabeli po rundzie zasadniczej sprawił, że katowiczanki mimo piątego miejsca znalazły się w play-offach. Wszystko dlatego, że udziału w tej fazie nie biorą drugie w tabeli siatkarki SMS PZPS II Szczyrk.

Dla Pajęczna to jednak rywal dobrze znany i taki, z którym wiążą się bardzo dobre wspomnienia. W sezonie zasadniczym podopieczne Stelmacha wygrały z katowiczankami 3:1 u siebie oraz 3:0 na wyjeździe. Pierwsze dwa mecze serii rozegrane zostaną w Pajęcznie w hali sportowej przy Szkole Podstawowej nr 2 im. Noblistów Polskich przy ulicy Grunwaldzkiej:
Sobota, 21 marca
Niedziela, 22 marca
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, trzeci, a zarazem ostatni mecz tej rywalizacji odbędzie się 28 marca w Katowicach.

Play-offy to dopiero początek
Warto pamiętać, że tegoroczny system rozgrywek w II lidze kobiet uległ zmianie. W poprzednim sezonie cztery najlepsze drużyny grały od razu w turnieju półfinałowym o awans do pierwszej ligi. Teraz pojawiła się pełna faza play-off, w której zespoły rywalizują do trzech zwycięstw. Jedno jednak się nie zmienia – ambicje obu drużyn. Zarówno w Wieluniu, jak i w Pajęcznie nikt nie ukrywa, że obecna faza rozgrywek ma być jedynie przystankiem w drodze do czegoś większego.
W zeszłym roku zabrakło naprawdę niewiele, by znaleźć się na zapleczu PlusLigi oraz Tauron Ligi. Dlatego dziś cel jest jasny: I liga. Odpadnięcie którejkolwiek z drużyn już na etapie play-off byłoby ogromnym zaskoczeniem. Kibice mogą więc zrobić tylko jedno – trzymać kciuki i szykować się na gorącą, siatkarską wiosnę w regionie. Będzie się działo, emocje gwarantowane!


