Lider odwrócił losy meczu! LZS Staw pokazał charakter w Olewinie
Przez kilkadziesiąt minut pachniało niespodzianką, ale lider nie bez powodu jest liderem. LZS Staw odwrócił losy trudnego spotkania z Orionem Olewin i udowodnił, że w walce o awans do Klasy Okręgowej nie zamierza się zatrzymywać.
Łatwo nie było – i to zdecydowanie najlepsze podsumowanie niedzielnego starcia w Olewinie. Na inaugurację niedzielnej piłkarskiej wiosny w Klasie A grupy 6 miejscowy Orion postawił się liderowi z LZS Staw dużo mocniej, niż można było się spodziewać po układzie tabeli.
Goście przyjechali jako niepokonany lider, gospodarze – jako przedostatnia drużyna ligi, dodatkowo po zimowych roszadach. Najważniejsza zmiana? Nowy trener. Bartosza Kowalczyka zastąpił doświadczony Marcin Adamczyk. Jakby tego było mało, między słupkami Orionu pojawił się Michał Sojda – postać dobrze znana lokalnemu środowisku piłkarskiemu, były prezes Zawiszy Pajęczno, grający na pozycji golkipera.



I trzeba przyznać, że Orion od pierwszych minut nie wyglądał jak zespół walczący o utrzymanie. Gospodarze grali odważnie, momentami spychali lidera do defensywy i mieli pomysł na ten mecz. Ich wysiłek przyniósł efekt w 37. minucie, gdy Piotr Dubiel dał prowadzenie 1:0.
Pierwsza połowa mogła zaskoczyć każdego, kto nie znał tabeli. Różnicy między liderem a 13. zespołem praktycznie nie było widać. Spotkanie było przy tym bardzo twarde – sędzia Michał Farbicki miał pełne ręce roboty, a Orion już przed przerwą stracił dwóch zawodników z powodu urazów: kapitana Bartosza Kowalczyka oraz Filipa Bednarka.
Po zmianie stron wszystko jednak wróciło do „ligowej normy”. LZS Staw pokazał jakość i doświadczenie, które budują lidera. W 69. minucie grający trener Kamil Wira doprowadził do wyrównania za sprawą wykorzystania „jedenastki”, a sześć minut później Wojciech Jakubowski popisał się kapitalnym strzałem z dystansu. Piłka wpadła do siatki po uderzeniu, które śmiało można nazwać ozdobą kolejki.



Od tego momentu to goście kontrolowali przebieg wydarzeń, albo raczej próbowali to robić, bo Orion chciał odpowiedzieć, szukał swoich szans, ale nie zdołał już odwrócić losów spotkania. Ostatecznie przegrał 1:2, notując dziesiątą porażkę w sezonie.
Mimo wyniku, w Olewinie można dostrzec światełko w tunelu. Gra zespołu pod wodzą Marcina Adamczyka wygląda obiecująco i jeśli ten kierunek zostanie utrzymany, punkty powinny w końcu przyjść.
Przed Orionem kluczowe tygodnie. Już w kolejnej serii spotkań zmierzy się z GLKS-em Biała – rywalem z dolnej części tabeli. W kontekście walki o utrzymanie będzie to mecz o ogromnym ciężarze gatunkowym. Każde spotkanie dla tej drużyny zaczyna przypominać mały finał.
Z kolei LZS Staw kontynuuje swoją imponującą serię. Po 14. kolejkach lider ma na koncie 38 punktów (12 zwycięstw i 2 remisy) i pewnie zmierza w kierunku awansu. Drugi w tabeli LKS Wierzchlas traci już siedem oczek, a trzecia Warta Osjaków – dziewięć.
Warto dodać, że spotkanie w Olewinie było również hitem kolejki w Lidze Typera portalu PoGwizdku.com – i jak się okazało, kilku typerów idealnie wyczuło scenariusz tego meczu.

Wyniki 14. kolejki Klasy A (grupa 6)
Słowian Dworszowice – Victoria Skomlin 2:2
GLKS Biała – LZS Kurów 2:1
LZS Kiełczygłów – Start Łubnice 3:0
Warta Osjaków – LZS Łaszew 0:2
GKS Siemkowice – KS Radoszewice 3:6
GKS Czastary – LKS Wierzchlas 2:3
Orion Olewin – LZS Staw 1:2
Tabela Ligi Typera



