„Dołożę wszelkich starań, by klub utrzymał się w lidze”. Paweł Bartoszek wzmocni Zawiszę Pajęczno
Doświadczony 33-latek zasili biało-niebieskich w kluczowym momencie sezonu. Paweł Bartoszek, przez ostatnie lata związany z Zalchemem Znicz Kłobuck, ma pomóc Zawiszy w wydostaniu się ze strefy spadkowej. „Jeżeli chodzi o moje oczekiwania to na pewno utrzymanie w lidze okręgowej i jak najlepsze miejsce w tabeli po zakończeniu sezonu” – mówi w rozmowie z portalem PoGwizdku.com
To transfer, który w Pajęcznie może mieć ogromne znaczenie. Zawisza Pajęczno zajmuje obecnie 15., przedostatnie miejsce w Klasie Okręgowej i ma na koncie zaledwie osiem punktów. Sytuacja w tabeli jest trudna, a każdy doświadczony zawodnik może okazać się na wagę złota w kontekście walki o utrzymanie.

Z 4. ligi do Pajęczna
33-letni Paweł Bartoszek przez ostatnich sześć lat reprezentował barwy Zalchem Znicz Kłobuck, występując głównie na poziomie IV ligi. Wcześniej, w latach 2013–2019, był zawodnikiem Warty Działoszyn. Lokalną piłkę zna więc doskonale, zarówno realia boisk, jak i specyfikę okręgowych rozgrywek.
Co ciekawe, transfer nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony przez kierownictwo biało-niebieskich, są więc to informacje nieoficjalne. Rejestracja zawodnika jest jednak na ostatniej prostej, i wszystko wskazuje na to, że tylko prawdziwy kataklizm mógłby pokrzyżować plany debiutu Bartoszka w nowych barwach.

„Rozważyłem kilka klubów, ale wybrałem Zawiszę”
Jak sam przyznaje, decyzja o przenosinach do Pajęczna nie była przypadkowa.
– Jeżeli chodzi o moje oczekiwania to na pewno utrzymanie w lidze okręgowej i jak najlepsze miejsce w tabeli po zakończeniu sezonu. Rozważyłem jeszcze kilka klubów, ale ostatecznie decyzja padła na Zawiszę – mówi.
Cel jest więc jasny, utrzymanie. W obecnej sytuacji tabeli to priorytet numer jeden dla całego środowiska klubu, inaczej być nie może.
Bartoszek ma za sobą wiele sezonów na poziomie IV ligi, co w realiach Klasy Okręgowej jest kapitałem nie do przecenienia. Jak określa swoje atuty?
– Zgadza się najwięcej sezonów chyba w swojej przygodzie grałem na poziomie 4 ligi, i w tym okresie na pewno mogłem się wyróżnić dużym zagazowaniem w każdy mecz i graniem do końca – podkreśla.
Waleczność, intensywność i determinacja – to cechy, które w drużynie walczącej o ligowy byt są absolutnie kluczowe, a których Bartoszkowi nie brakuje.
Nowy nabytek Zawiszy to piłkarz wszechstronny, który w swojej karierze występował na różnych pozycjach.
– Przez tyle lat gry w piłkę grałem na różnych pozycjach od boku obrony przez środek pola. W Zawiszy najprawdopodobniej będę grał na środku obrony lub na pozycji 6/8 ale o tym zadecyduje już trener gdzie ta wartość będzie największa – podkreśla nasz rozmówca.
Na koniec naszej rozmowy Bartoszek zwrócił się bezpośrednio do fanów z Pajęczna.
– Na koniec ze swojej strony mogę powiedzieć kibicom, że razem z całą drużyną dołożę wszelkich starań by klub utrzymał się w lidze – zakończył.
Przypomnijmy, Zawisza Pajęczno jest w okresie przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2025/2026 w Klasie Okręgowej. Podopieczni trenera Grzegorza Bodnara mają za sobą już pięć spotkań, na które składają się trzy zwycięstwa i dwa remisy.
W ostatnim, wczorajszym sparingu w Szczercowie z miejscową Astorią piłkarze Zawiszy zremisowali 2:2. Na listę strzelców dla pajęczańskiej drużyny wpisali się: w 63′ minucie Hubert Kowalczyk oraz w 70′ Wiktor Kowalski.


