Wieluń Baumatech Cycling Team zaprezentowany. Elita rusza po medale w sezonie 2026
Sześciu ambitnych kolarzy, mocne wsparcie miasta i sponsorów oraz jasno wytyczony cel – medale mistrzostw Polski i kwalifikacje na mistrzostwa Europy w gravelu. W piątek, 27 lutego, w Wieluńskim Domu Kultury oficjalnie zaprezentowano Wieluń Baumatech Cycling Team. To nowy rozdział w historii MLKSu Wieluń i projekt, który ma zatrzymać największe talenty w „królewskim mieście”.
W sali widowiskowej Wieluńskiego Domu Kultury przy Krakowskim Przedmieściu nie brakowało wspomnień i wielkich planów. Na scenie zaprezentowała się grupa Wieluń Baumatech Cycling Team, która w sezonie 2026 będzie ścigać się przede wszystkim na gravelowych trasach Polski i Europy, ale jak podkreślano nie zapomni również o szosie.
Liderem zespołu jest Adam Kuś, a obok niego barwy drużyny reprezentować będą: Szymon Ptak, Piotr Kuś, Mateusz Dereń, Rafał Noculak oraz Michał Glanz. To sześciu zawodników, którzy mają stanowić o sile wieluńskiego kolarstwa w najbliższych latach.



„Mamy grupę elity” – historyczny moment dla MLKS
Prezes MLKS Wieluń, Roman Kozłowski mówił o drodze jaka doprowadziła klub do tego momentu.
– Szkolimy zawodników na wysokim poziomie. Inne kluby wieluńskie mają grupy seniorskie, czy to piłka ręczna, czy piłka siatkowa. Więc taka myśl nas naszła. Był tym prowodyrem, nie wiem czy to dobrze jest słowo użyte przeze mnie, ale pan Marek Kaczmarek, który razem z Adamem Kusiem zapalił to światełko: Idźcie, działajcie, otwórzmy tę grupę elity. Chyba pan Marek te wszystkie drzwi odwiedził tutaj w całym Wieluniu. Także od razu dziękuję panu Markowi, dziękuję też Adamowi, że nas też poprowadził wśród tych naszych działań. No i proszę Państwa, dzięki tutaj Państwu, którzy tutaj siedzą, to, co było naszym marzeniem jeszcze dwa, trzy lata temu, można powiedzieć pół roku temu, stało się taką rzeczywistością. Mamy grupę, grupę elity, grupę Wieluń Baumatech Cycling Team – mówił prezes.
Powstanie drużyny elity oznacza jedno – młodzi kolarze kończący wiek juniora nie muszą już szukać swojej szansy poza Wieluniem. Mogą dalej rozwijać się w klubie, który na przestrzeni lat wywalczył kilkadziesiąt medali mistrzostw Polski. Oczywiście jest jeden warunek: muszą prezentować odpowiedni poziom.
„To projekt oparty na solidnych podstawach”
O znaczeniu nowej grupy mówił również burmistrz Wielunia, Paweł Okrasa.
– Praca z młodzieżą w klubie była dla mnie prowadzona bardzo, bardzo właściwie przez te wszystkie lata. A w ostatnich latach zasługą, że te sukcesy były, to jest zasługa trenera Michała Kusia. Kiedy się pojawił pomysł taki, żeby właśnie tych naszych młodych chłopaków, wielce utalentowanych, którzy gdzieś rozjechali się po Polsce i Europie, żeby dalej swoją karierę i swoją pasję realizować, stwierdziliśmy, że czemu nie. Okazało się, że pieniądze, które trzeba na to włożyć, są w zasięgu gminy, a że panowie prezesi, działacze wykazali bardzo duże zaangażowanie po to, żeby pozyskać też sponsorów z zewnątrz. Bo to jest dla mnie niezwykle istotne, bardzo cenne, że tak jak firma pana Rafała postanowiła duży wkład finansowy wnieść do tej grupy (Kawczaka, firma Baumatech, sponsor tytularny grupy przyp.red.). To byłoby dla nas rzeczą niewłaściwą, gdyby gmina nie wsparła, nie dała takiego początkowego impulsu, aby ten projekt zaistniał. Teraz już widzimy, że ten projekt oparty jest na bardzo solidnych podstawach. Podstawach przede wszystkim kolarskich – podkreślał burmistrz.
I dodawał z przekonaniem:
– Tutaj jest sześciu świetnych facetów, którzy mają w sobie wielkie pokłady ambicji, mają już sporo umiejętności, a nie jest to ich ostatnie słowo, bo kolarstwo to jest taki sport, gdzie można w wieku późnym nawet osiągnąć sukcesy. Jestem głęboko przekonany, że jak spotkamy się pod koniec tego sezonu, to w następnym roku to wy sami będziecie wybierać spośród chętnych, którzy będą chcieli, żeby na waszych koszulkach figurowały logotypy sponsorów. Ten projekt ma bardzo solidne podstawy finansowe, bo gmina jest wiarygodnym podmiotem, który tę stabilizację gwarantuje – mówił włodarz miasta, oprócz którego były również inne władze samorządowe miasta czy powiatu wieluńskiego. Wśród zaproszonych gości obecni byli również m.in. wiceburmistrz Joanna Skotnicka-Fiuk, przewodnicząca Rady Miejskiej Justyna Godszling-Graczyk oraz wicestarosta powiatu wieluńskiego Krzysztof Dziuba.



Gravel priorytetem, ale szosa wciąż w grze
O sportowych planach szeroko mówił trener Michał Kuś.
– Nie rezygnujemy z szosy, bo również ścigać się będziemy na szosie. Te rowery na to nam pozwalają – możemy używać kół szosowych i gravelowych. Jeśli chodzi o początek sezonu to zostaliśmy zaproszeni na wyścig UCI Szutry i Bruk oraz na otwarcie sezonu w Sobótce. Będziemy się starać o start w wyścigu UCI Visegrad w Głogowie czy w Wyścigu Solidarności. Docelowo chcemy zakwalifikować się do Mistrzostw Europy gravelowych i jak najlepiej wypaść na czerwcowych mistrzostwach Polski – czy to elity, czy U23. Nie będziemy też opuszczać kryteriów, bo mamy specjalistów i medalistów mistrzostw Polski. Chcemy powalczyć o medale – zapowiadał szkoleniowiec, jednocześnie kontynuując.
– Dzisiaj jeszcze możemy pokazywać się w czystych strojach. Na pewno tak nie będzie w sezonie. Stroje będą ubłocone i miejmy nadzieję, że ze złotymi krążkami na szyi. Już w środę wyjeżdżamy na zgrupowanie do Chorwacji, wracamy 20 marca i dwa dni później startujemy w pierwszym wyścigu gravelowym. Mam nadzieję, że spotkamy się pod koniec sezonu i będziemy mogli pochwalić się medalem mistrzostw Polski – podkreślał trener Kuś.



„Tutaj najlepiej mi się trenuje i żyje”
Po części oficjalnej porozmawialiśmy z zawodnikami. Do Wielunia wraca Szymon Ptak, który ostatnio reprezentował TC Chrobry Scott Głogów.
– Sam Wieluń, bycie tutaj i trenowanie to piękna sprawa. Trochę trenuję kolarstwo, trochę pozwiedzałem Polski i świata i zawsze powtarzam, że tutaj to mi się najlepiej trenuje i żyje. Sam fakt, że mogę reprezentować klub kolarski z Wielunia daje mi wiele radości – mówił dla PoGwizdku.com Szymon Ptak, a o atmosferze w drużynie dodawał:
– Uważam, że w Polsce świat kolarski jest dosyć mały, więc tu każdy się choć troszkę znał i atmosfera jest bardzo dobra. Na razie jest nas stosunkowo mało, bo sześciu w grupie, więc każdy przynajmniej się kojarzył. Jeśli chodzi o relacje między nami w klubie, to naprawdę jest dobrze – mówił Szymon Ptak.
„Idziemy w stronę gravelu”
Lider zespołu, Adam Kuś, nie krył, że powrót do rodzinnego miasta ma dla niego znaczenie, choć do sytuacji zdążył przyzwyczaić.
– Oczywiście, że dobrze jest być w domu, choć ja z tym uczuciem zdążyłem się już oswoić, ponieważ do Wielunia wróciłem w zeszłym sezonie, więc już trochę czasu minęło – przyznał w rozmowie z PoGwizdku.com.
I jasno określił kierunek sportowy:
– Idziemy w stronę gravelu, to będzie nasz główny teren, na którym będziemy się pokazywać i pracować, jednak o szosie nie zapominamy – podkreślał aktualny mistrz Polski w kryterium ulicznym.




fot. Łukasz Płuciennik (wszystkie)


