„Są brania, ale skrajne – mega mocne albo mega delikatne”. Kacper Bułacz triumfuje w II zawodach wędkarskich ZS nr 2
Rywalizacja, pasja i integracja na świeżym powietrzu, tak można opisać II zawody wędkarskie uczniów Zespołu Szkół nr 2 w których działo się jednak sporo więcej. Na łowisku w Masłowicach 20 młodych pasjonatów wędkarstwa przez ponad trzy godziny walczyło o miano najlepszego.
Czwartek, 16 kwietnia, na długo zapisze się w pamięci uczniów Zespołu Szkół nr 2 przy ulicy Traugutta. To właśnie tego dnia odbyła się druga edycja szkolnych Zawodów Wędkarskich, które po ubiegłorocznym debiucie w Sieńcu, tym razem przeniosły się na większe łowisko w Masłowicach.



W wydarzeniu wzięło udział 20 uczniów, którzy przez ponad trzy godziny rywalizowali o tytuł najlepszego wędkarza. Zawody rozpoczęły się tuż po godzinie 8:00 od losowania stanowisk i oficjalnego otwarcia, którego dokonali: pomysłodawca wydarzenia – przewodniczący Samorządu Uczniowskiego Kamil Betka oraz dyrektor szkoły Dariusz Kowalczyk.
– Rekrutacja na te zawody pokazała, że liczba osób jest naprawdę duża, a pewnie byłaby jeszcze większa, lecz kilka osób zatrzymały sprawy szkolne – mówił w rozmowie z PoGwizdku.com organizator i przewodniczący Samorządu Uczniowskiego, Kamil Betka, który dodawał:
– Oczywiście oprócz samych zawodów, już po nich mamy wspólne ognisko, poczęstunek, więc to wydarzenie zdecydowanie nas integruje i miło możemy spędzić czas na łonie natury.
Jak podkreślał zawody mają także szerszy wymiar i są częścią większego planu aktywizacji młodzieży:
– Wspólnie z Powiatem Wieluńskim zorganizujemy Powiatowe Zawody Wędkarskie dla wszystkich wieluńskich szkół, a najlepszych pięciu wędkarzy dzisiejszych zawodów już z automatu pojedzie na łowisko Muzyczna Dolina, gdzie odbędą się zawody powiatowe, więc stawka jest jeszcze większa, a nagrody są naprawdę przyjemne dzięki naszym sponsorom, którym jesteśmy bardzo wdzięczni – zaznaczał Kamil Betka.
Bezkonkurencyjny podczas czwartkowej rywalizacji okazał się Kacper Bułacz, który złowił osiem ryb, dominując stawkę. Wszystkie okazy zgodnie z zasadą „złów i wypuść” wróciły bezpiecznie do wody.
– Zacząłem wędkować jak miałem osiem lat, więc już ponad dziesięć lat to robię, a pasją do tego rodzaju sportu zaraził mnie dziadek, z którym zaczynałem. Jeśli zaś chodzi o udział w Zawodach Wędkarskich w naszej szkole, biorę udział po raz drugi, a więc zaliczyłem obie edycje – mówił zwycięzca.
– Są brania, ale są skrajne, czyli są mega mocne albo mega delikatne – dodawał, opisując warunki panujące na łowisku.
Drugie miejsce zajął Alan Pęciak, a na najniższym stopniu podium uplasował się Jakub Grzesik.

W zawodach nie brakowało także innych pasjonatów, którzy opowiadali nam swoją przygodę z wędkarstwem. Jednym z nich był Szymon Sztandera, którego pytaliśmy o to czy wędkarstwo to sport tylko dla cierpliwych ludzi.
– Wydawać by się mogło, że tak. Jednak z drugiej strony cały czas się coś dzieje. Jest jakieś branie, trzeba coś poprawić, coś dorzucić, więc to nie jest też tylko tak, że się usiądzie i siedzi – mówił, opowiadając jednocześnie o tym jak zaczął się jego wędkarski bakcyl.
– Wędkuję od trzech lat, a zaczęło się to razem z kolegami. Zaczęliśmy o tym rozmawiać, tata miał już swój wędkarski sprzęt, który mogłem wykorzystać, więc wspólnie z kolegami zaczęliśmy jeździć – dodawał.



II zawody wędkarskie Zespołu Szkół nr 2 pokazały, że tego typu inicjatywy nie tylko rozwijają pasje uczniów, ale również budują szkolną społeczność. A patrząc na frekwencję i zaangażowanie uczestników można być pewnym, że to wydarzenie na stałe wpisze się w kalendarz szkolnych imprez. Zresztą Kamil już o to zadba…
fot. Łukasz Płuciennik, Zespół Szkół nr 2


