KS Pajęczno stawia wszystko na awans. Kadrowa rewolucja przed sezonem 2026/2027. Do trzech razy sztuka?
Dwa sezony zakończone na najniższym stopniu podium turniejów finałowych o awans do I ligi. Teraz ma być inaczej. Klub Sportowy Pajęczno skompletował skład na trzeci sezon występów w II lidze i wysłał rywalom jasny sygnał – celem jest awans. Siedem nowych zawodniczek, doświadczenie z I ligi i Tauron Ligi oraz zachowany trzon drużyny sprawiają, że w Pajęcznie wysokie aspiracje widać gołym okiem. Do trzech razy sztuka?
W Pajęcznie wszyscy liczą, że właśnie to powiedzenie okaże się prorocze. Klub Sportowy Pajęczno rozpocznie bowiem swój trzeci sezon na drugoligowych parkietach, a po dwóch nieudanych, choć bardzo bliskich próbach wywalczenia awansu do I ligi siatkówki kobiet, przyszedł czas na zdecydowany ruch.
Zespół prowadzony przez trenera Andrzeja Stelmacha, wspierany przez drugiego trenera i statystyka Pawła Kocota, przeszedł prawdziwą kadrową metamorfozę. Trudno nawet mówić o kosmetycznych zmianach – to kadrowa rewolucja. W liczącej 13 siatkarek kadrze aż siedem zawodniczek stanowią nowe twarze, a większość z nich może pochwalić się doświadczeniem zdobytym na parkietach I ligi, a nawet Tauron Ligi. Jednocześnie klub zachował najważniejszy fundament drużyny.
W Pajęcznie pozostaje kapitan Anna Maziakowska, dla której będzie to już czwarty sezon w granatowo-biało-czerwonych barwach. Bardzo dobrą wiadomością dla miejscowych kibiców jest również pozostanie pochodzącej z Pajęczna Natalii Cichowlas. Obie zawodniczki występują na pozycji libero i od lat należą do filarów zespołu. W drużynie pozostają także środkowa: Natalia Szmajduch, atakująca: Julia Kowalska oraz przyjmujące: Julia Baranowska i Aleksandra Chęcińska.
Największe emocje budzą jednak letnie transfery. Za rozegranie odpowiadać będą: Patrycja Stafecka oraz Katarzyna Góźdź. Stafecka przychodzi z BAS Kombinat Budowlany Białystok, z którym w poprzednim sezonie wywalczyła trzecie miejsce w I lidze kobiet. Z kolei Góźdź przez ostatnie lata reprezentowała KS Piła, a jej zespół regularnie kończył rozgrywki w ścisłej czołówce pierwszoligowych zmagań.



Siłę ataku zwiększy Oliwia Jaroń, która przenosi się do Pajęczna z PANS Komunalnik Nysa. To zawodniczka z pierwszoligowym doświadczeniem i bogatym dorobkiem w siatkówce młodzieżowej. W swoim CV ma tytuł mistrzyni Polski juniorek młodszych, srebrny i brązowy medal mistrzostw Polski juniorek, a także występy w reprezentacji Polski podczas mistrzostw Europy U16 i U17 oraz turnieju EEVZA U17.
Na środku siatki do Natalii Szmajduch dołączają: Julia Jaśkowiec, która ostatnio reprezentowała pierwszoligową Solną Wieliczka, oraz Monika Karnicka – była zawodniczka BAS Kombinat Budowlany Białystok, trzeciej drużyny poprzedniego sezonu I ligi.


Pozycję przyjmującej wzmacniają natomiast: Maja Kaczmarczyk oraz Oliwia Laszczyk. Szczególnie ta druga wnosi do zespołu ogromne doświadczenie. W swojej karierze reprezentowała między innymi ŁKS Łódź na poziomie Tauron Ligi, występowała także w pierwszoligowych klubach z Aleksandrowa Łódzkiego, Sosnowca i Imielina. Ostatni sezon spędziła w czeskim TJ Ostrava oraz PANS Komunalnik Nysa. Na swoim koncie ma między innymi brązowe medale Tauron Ligi i I ligi kobiet.


Z kolei do sztabu szkoleniowego dołącza Anna Łuszczyk, i trzeba napisać, że to mocny szkoleniowy transfer. Trener przygotowania motorycznego miniony sezon spędziła w drużynie KS Marba Sędziszów Małopolski, gdzie współtworzyła sukces drużyny zakończony awansem do 1. ligi.

Zmiany oznaczają również pożegnania.
Z klubem rozstały się środkowe: Oliwia Kubryń i Wiktoria Kubryń, rozgrywające: Anna Nowak oraz Oliwia Poreda, atakujące: Patrycja Rykała i Julia Wieczorek oraz przyjmująca: Karolina Natanek.
Patrząc na nowy skład, trudno oprzeć się wrażeniu, że w Pajęcznie nikt nie zamierza już cierpliwie czekać na historyczny awans. Po dwóch sezonach zakończonych trzecim miejscem w turniejach finałowych apetyt tylko wzrósł. Prezes Jakub Kardyński i sztab szkoleniowy zbudowali drużynę, która na papierze wygląda zdecydowanie najmocniej od momentu powstania projektu drugoligowego w powiecie pajęczańskim.
Choć formalnie KS Pajęczno wciąż rywalizuje w II lidze, doświadczenie sprowadzonych zawodniczek sprawia, że do miasta i hali przy ulicy Grunwaldzkiej zawitała już… I liga. Teraz pozostaje odpowiedzieć na najważniejsze pytanie – czy pierwszoligowa jakość przełoży się na upragniony awans?
Odpowiedź poznamy w nadchodzącym sezonie, ale jeśli powiedzenie „do trzech razy sztuka” ma się gdzieś sprawdzić, to kibice KS Pajęczno mogą mieć nadzieję, że właśnie tu, w „Twierdzy przy Grunwaldzkiej.”
fot. Facebook Klub Sportowy Pajęczno (wszystkie)


